Woda

Jestem zakochana w wodzie jako idei.
W tym, że spowalnia mięśnie, rozczesuje włosy, modyfikuje dźwięki, rozprowadza dreszcze, przyciemnia blaski szczytów, dotyka między palcami oraz intensyfikuje marzenia.

To zupełnie nie do wymówienia – móc czuć się jak w wodzie, zupełnie bez wody. To tak jakby zapomnieć (się) i zatracić (się) pomimo, ale też ponieważ; jakby znaleźć miejsce na czyimś ramieniu, tuż przy uchu, choć droga od stóp, ku górze, była długa.

W wodzie, lecz na lądzie, to jak w intymności.

Komentarze

komentarzy