Tu i Teraz

Dzisiaj jesteśmy tacy, a nie inni. Określeni.
Czy to radośni, czy smutni; zmęczeni czy pełni energii; milczący czy towarzyscy – nieważne.
Codziennie inni. Co minutę narodzeni na nowo. Co ułamek sekundy starsi.
Jednak to, co wydaje mi się najbardziej niesamowite, to fakt, że w czyjejś jaźni istniejemy w jeszcze inny sposób.
Ktoś pamięta jak płakałaś. Ktoś pamięta jak śmiałaś się do utraty tchu. Ktoś pamięta Cię zdenerwowanego. Ktoś pamięta jak wyciągnąłeś pomocną dłoń. A jeszcze ktoś…

To tak jakby istnieć nieskończenie wiele razy w mikrokosmosach umysłów ludzi, których znamy.
To tak jakby wieść miliony żyć w wyobraźniach przechodniów.
To tak jakby być więcej niż TU i bardziej niż TERAZ.

Prawda, że można w tym odnaleźć pocieszenie?

Komentarze

komentarzy