Kocham słodycze

Moja starsza córka od dwóch lat jest stałym pacjentem w gabinecie laryngologicznym ze względu na problemy z uszami.
Niejednokrotnie twierdzi, że nie słyszy kiedy proszę o przebranie się w pidżamę bądź umycie zębów.
Ale gdy dzieli nas kilka ścian, włączony telewizor, piszczenie Kai, lądowanie helikoptera na tarasie, ryk tygrysów przechadzających się po pobliskiej ulicy, chór gospel wykonujący swój popisowy numer pod naszymi oknami oraz wybuch bomby u sąsiadów zza winkla, to magicznym sposobem doskonale słyszy jak otwieram sobie princekuvapolo do kawy. Jak ż(r)yć?

Komentarze

komentarzy