Dzień Czytania Tolkiena

Czytając wszystkie te mega odjechane zlepy słów w (nie)klasykach literatury, zawsze sobie myślę, że to jest coś, czego nigdy nie zapomnę. Tym będę karmić dzieci, pokazując im, że jestem tak niesamowicie oczytana i elokwentna.
To mnie definiuje.
To jestem ja.
Ale zapominam.

A w życiu mam bardzo podobnie.
Mam te ledwo parę lat i ludzi, którzy się mną opiekują, dbają i odwiedzają.
Wydaje się, że to nie może minąć. Ci ludzie to centrum mojego wszechświata.
To mnie definiuje.
To jestem ja.
Ale zapominam.

Mam naście lat. Wszystko wtedy jest bardziej pierwsze niż kiedykolwiek wcześniej było. Jest pięknie. Tak ma być, to się nie może skończyć.
To mnie definiuje.
To jestem ja.
Ale zapominam.

Jestem dorosła. Mam cudownego Męża. Wspaniałe Dzieci. Jest najlepiej.
To mnie definiuje.
To jestem ja.
Nie chcę nigdy zapomnieć.

Komentarze

komentarzy