Dystans

Wymyśliłam sobie wczoraj wizję, niedalekiej w sumie, przyszłości. Skumajcie to.
Mamy coś ponad 80 lat, sramy po gaciach, ślinimy się, pierdzimy w towarzystwie, słowem: powrót do przeszłości. Przychodzą do nas dorosłe dzieci z aparatami wbudowanymi, kurwa, w czoło, że wiecie, gdzie się nie obejrzą tam – cyk! – foteczka.
Ja se siedzę na kanapie, siorbię herbatkę, ale łapie mnie kima, więc wyciągam zęby i odpływam, a w tym czasie dzieciaki zacierają łapska! I siup, siup!
Owijają mnie w tę, kurwamać, włóczkę co to się w nią noworodki oplata do tych popularnych sesyjek; ustawiają mnie w kulkę tak, że niby słodziak i szybko po fotografa, bo takie foty można robić tylko kurwa w określonych tygodniach życia. Ja w ogóle nieogar, sikam w pampera, śnią mi się Snickersy i Góralki, a wokół mnie, proszę ja Was, powstaje sceneria! Dzisiaj dzieciaki wbudują mnie w taki, kurwa wiecie, trochę thriller, trochę sci-fi, czyli hełm na głowie, broń laserowa w łapę, hihihi ale to zabawne, obok kosmita z drukarki 4D, bo już zapach wydziela, huhuhu zaraz jebną ze śmiechu te moje dzieci, bo ja tego kosmitę niby zabijać będę, c’nie! No bajka, człowieku!
Dzieje się, dzieje, już mi się śni PrincePolo, co mi go nigdy dzieci nie dały dokończyć, a poza moją głową zdjęcie już, już lata w internetach i zbiera serduszka, nawet ktoś kurwa skomentował, że swojej starej też tę markę pamersów kupuje, a poza tym to skąd wzięliście takiego zajebistego bodziaka?

A w międzyczasie stary przesrał gacie, więc przełożyły go do wanny, chlup, chlup, ciepełko i bąbelki. I jak on zabawnie siedzi w tej wodzie! Ej, dawaj fotkę, młoda! Ale jak, przecież widać mu genitalia! Nie pierdol, wstawimy tam jakieś serduszko albo, kurwamać, muffinkę. Pooszłoo! Zebrało więcej lajków niż zdjęcie starej, bo pochwalono je za naturalność.

Tak będzie.
To znaczy mnie to nie grozi; mnie dzieci wyśmieją tylko w opisach.
„Dzisiaj mama włożyła do pralki naczynia z gruzem, zalała octem i powiedziała, że będzie garnki odkamieniać. Beka w chuj, mówię wam”. A ja się ucieszę podczas intelektualnego przebłysku, bo to znaczy, że z ojcem przekazaliśmy im to, co najważniejsze w tych czasach – dystans, kurwa, dystans!

Komentarze

komentarzy