Domek krasnoludków

W domu moich dziadków był (nadal jest) mały, drewniany domek z kolorowymi zasłonkami w oknach. Można go było wpiąć do kontaktu i wtedy okienka rozświetlały się wesołymi kolorami. Dziadek mówił mi, że to domek krasnoludków i opowiadał w locie historie ich przygód.
Trzy dychy na karku, a ja nadal uwierzyłabym, że mieszkają tam małe stwory. Zresztą! też byście uwierzyli, bo naprawdę umiał opowiadać.
Teraz ilekroć widzę kolorowe witraże kościołów, barwnie rozjaśniające wieczorny mrok, myślę o Dziadku i krasnalach.
I uśmiecham się miękko do siebie z dzieciństwa.

Komentarze

komentarzy