Dlaczego POWINNAŚ się pokochać, a przynajmniej polubić

Twoja koleżanka ma dzieci, męża, zdrowie, piękną twarz i niesamowite ciało. Niestety zupełnie tego nie dostrzega, ponieważ kompleks na punkcie biustu zakrzywia jej rzeczywistość. Spotkania przy kawie okraszone są sporą dawką biadolenia na wygląd swojej klatki piersiowej, a rozmowy telefoniczne często kończą się łzawymi opowieściami o nieszczęściu i niedoli. Łapiesz się na tym, że sama zaczynasz ją coraz bardziej nie… Read more →

Siostrzane gniazdo

Gdy zaszłam w drugą ciążę najbardziej bałam się reakcji Niny, mimo że o chęci posiadania rodzeństwa Młoda wypowiadała się niejednokrotnie. Nie ukrywam, że też tego chcieliśmy – siostrzyczek, ale nadal pamiętam moje szybko bijące serce i spocone dłonie, gdy zawołaliśmy Małą do salonu, by przekazać dobrą nowinę.   Na jakie czynniki zwróciłam uwagę, gdy nadeszła godzina zzzerrro? 😉 Nina o… Read more →

Pani dziecko to samolub!

Mieszkamy w bloku na osiedlu, gdzie nie znamy prawie nikogo, a już na pewno nikogo, kto ma dzieci w wieku Niny. Jeśli więc zabieram gdzieś córki na spacer, to w takie miejsca, w których wiem, że będą inne dzieciaki i Młoda będzie mogła się pobawić oraz zintegrować z rówieśnikami. Prawie zawsze wyruszamy obleczone w zabawki Szkrabąszcza coby zabawa z innymi… Read more →

Czego życzę sobie (i wam)

Dziś 15 maja. Niedługo Dzień Matki, rocznica ślubu, kolejne urodziny. Przełom wiosna/lato ma dla mnie większą moc i jestem wtedy bardziej skłonna do podsumowań niż – tradycyjnie – w okolicach Nowego Roku. Gdy myślę o tym, co mam dzisiaj w głowie i sercu, to wiem, że jest tego więcej niż kiedykolwiek myślałam, że mogę mieć. Ale gdy zastanawiam się nad… Read more →

Ból ząbkowania i ból istnienia

Zupełnie nie kumam dlaczego Ciocia Ewolucja postanowiła stopniowo pozbywać się owłosienia z naszych kończyn czy zmieniać nam postawę ciała, a stwierdziła, że zęby i to w sumie cztery sznury, są nam tak strasznie potrzebne. Ciotunia podobno rozkminia nawet czy by nie wyeliminować wyrostka robaczkowego i palców u nóg, a mężczyznom skrócić penisy – a to mściwa bestia. 😀 Generalnie nie… Read more →

Dlaczego nie mówię do swoich dzieci po angielsku

Z racji tego, że studiowałam filologię angielską i w gronie znajomych oraz rodziny uchodzę za osobę znającą język angielski, jestem nieustannie zasypywana pytaniami o to dlaczego nie mówię do dzieci po angielsku skoro tak bardzo mogłabym im tym ułatwić naukę i życie. Przyznam, że początkowo też bardzo tego dla Niny chciałam i mocno próbowałam, ale po przemyśleniu sprawy stwierdziłam, że… Read more →

O tym, dlaczego Nina chodzi tylko i akurat na zajęcia baletowe

Ciężkie mamy czasy na wychowywanie dzieci. Trzeba mocno przesiać przez swoje osobiste umysłowe sito wszystkie – niejednokrotnie sprzeczne – informacje dotyczące tego, co powinno się robić, a czego nie powinno. Wytyczne WHO, IMiD, PTGHiŻD, PiS, PO, PZPR, NKWD, PKP, Jay-Z i innych 😀 zmieniają się tak szybko, że zupełnie nie nadążam, więc stawiam przede wszystkim na intuicję, a dopiero potem… Read more →

Wszystko, co musisz wiedzieć o aparacie ortodontycznym, a czego nie powie Ci ortodonta

Prawie 27 lat temu przyszła na świat mała dziewczynka o blond włosach i niebieskich oczach, której rodzice dali na imię Małgorzata. Gosia szybko zaczęła ząbkować, dzięki czemu kończąc roczek, mogła już pochwalić się ślicznym sznureczkiem perłowych mleczaków. Małgosia dbała o ząbki. Szczotkowała je, dzielnie znosiła wizyty u dentysty i wcale, ale to wcale nie była szczęśliwa, gdy zaczęły wypadać. I… Read more →

Jedna zasada, której trzymam się od początku swojej macierzyńskiej drogi

Uwaga, uwaga! Ten wpis będzie wymagał użycia Waszej dojrzałej już przecież wyobraźni i całkiem sporej dozy empatii. 🙂   Jest jedna zasada, której trzymam się odkąd zostałam mamą małej dżdżowniczki o imieniu Nina i nie chodzi o to, że dzieci się nie bije, bo to jest – jak to mówią na dzielni, gdzie nienawidzi się polonistów równie mocno, co policję… Read more →

O survivalu w przychodni

Zaczyna się weekend, będzie zabawa? Lepiej o tym zapomnij, bo kupka twardawa. Dzieciak strasznie się męczy i pot z czoła ściera, Czas iść do lekarza, choć umysł to wypiera.   Jest coraz gorzej, walisz w ścianę głową, Czekać do poniedziałku czy iść na całodobową? Serce podpowiada: „Lepiej leć na Hawaje”, A Rozum, niezłomnie, że rodzic się nie poddaje.   W… Read more →